.

koncert klubowy

27.04.2013 Jelenia Góra

Warunki wyjątkowo komfortowe. Po pierwsze ze względu na świetne miejsce i profesjonalne podejście akustyków. Po drugie blisko domu, zatem na wszystko było odpowiednio dużo czasu, można było skoncentrować się na każdym szczególe, a że graliśmy jako jedyny zespół, to mogliśmy spokojnie, bez pośpiechu zrobić próbę dźwięku. Przyjechaliśmy do teatru trzy godziny przed koncertem, żeby dokładnie wszystko przygotować. Pomimo tego i tak stres nas nie ominął, bo pierwszy raz graliśmy w teatrze, dodatkowo był to koncert premierowy, składający się między innymi z utworów, które wykonaliśmy publicznie pierwszy raz. Mucha mówił, że od czasu pierwszego Woodstocku tak się nie stresował:) Adrenaliny dodawał też fakt, że skoro graliśmy na swoim terenie, to spodziewaliśmy się naszych rodzin i znajomych. Kiedy o 19.00 doszła nas informacja, że sala jest już prawie wypełniona, wiedzieliśmy, że będzie dobrze. Publika z numeru na numer reagowała coraz bardziej entuzjastycznie. Musimy przyznać, że grało się niełatwo, bo nie była to publiczność klubowa, do której jesteśmy przyzwyczajeni, a jej rozpiętość wiekowa sięgała od kilkuletnich dzieci do osób starszych. Dla nas to zupełnie nowe doświadczenie grać dla ludzi siedzących i słuchających, a nie jak zazwyczaj bawiących się w pogo, bujających się na stojąco, śpiewających refreny itd. W drugiej połowie koncertu ludzie się wyraźnie rozkręcili, bo pojawiły się spontaniczne elementy, do których jesteśmy przyzwyczajeni czyli np. entuzjastyczne okrzyki z końca sali czy skandowanie tytułów piosenek. W Szlabanie granicznym gościnnie wspomógł nas Nylu, za co dziękujemy i pozdrawiamy. Ogólnie fajnie było mieć świadomość, że publiczność uważnie słucha, odczuwalne było to zwłaszcza podczas akustycznych ballad z nowej płyty. Bardzo było nam miło, jak okazało się, że duża część publiczności najbardziej zainteresowana była nowymi kompozycjami do tekstów Edwarda Stachury i wyszła z koncertu zadowolona. Niestety muszą oni jeszcze trochę zaczekać, bo premiera płyty „Rozpaczliwie wolny” wyznaczona jest na 15 maja. Fani starych nagrań Leniwca też byli usatysfakcjonowani, bo trochę „starych szlagierów” zagraliśmy, a na końcu prawie udało się nam przekonać Muchę, aby wyjść i zakończyć koncert Heretykiem:)…

002_03.JPG002_04.JPG002_01.JPG002_02.JPG