.

koncert plenerowy

18.05.2013 Kraków

Znaleźć właściwy wjazd pod scenę na krakowskich juwenaliach to nie lada wyczyn. Kiedy się w końcu udało to okazało się, że sprzęt trzeba przepakować do innego busa, bo na środku drogi z niewiadomych przyczyn wyrósł nagle betonowy murek:) Pogoda wymarzona, próba dźwięku przy pełnym słońcu i fachowym podejściu akustyków. Fajnie było poznać ekipę z Deutera i Lorein oraz wspomóc tych pierwszych pożyczając kostkę do gitary:) i tych drugich pożyczając blachy do perkusji. Równocześnie ze sobą grały dwie sceny, więc część publiczności przemieszczała się od jednej do drugiej w zależności od gustu. Początkowe obawy o frekwencje rozwiały się szybko i nasz koncert obejrzała spora liczba ludzi. Była energia, pogo, fajne brzmienie i świetna zabawa, no i oczywiście bisy. Po koncercie poszliśmy na główną scenę, żeby zobaczyć ostatnie kilka kawałków Luxtorpedy i występ Guano Apes, które zagrało, inaczej być nie mogło, bardzo dobry koncert. Spotkaliśmy też chłopaków z The Billa i tradycyjnie podczas ich koncertu Cyna i Mucha dołączyli się w chórkach w piosence „Historia pewnej miłości”. Potem nocka w akademiku i wyjazd z Krakowa o szalonej godzinie 5 rano. Przedtem zmagania z upartym szlabanem, który nie chciał się podnieść:) i przed 10 rano byliśmy już w Jeleniej. Zostały fajne wspomnienia i spora dawka energii, na to, aby pchać ten wózek dalej. Wielki szacun dla Janusza – niedoścignionego mistrza organizacji!

007_07.JPG007_01.JPG007_02.JPG007_03.JPG007_04.JPG007_05.JPG007_06.JPG007_08.JPG007_09.JPG