.

koncert plenerowy

5.07.2013 Namysłów

Nasz pierwszy wakacyjno-koncertowy weekend zaczęliśmy od występu w Namysłowie, na festiwalu o wesołej nazwie „Czochraj Bobra Fest”. Obsuwa czasowa rekordowa, bo prawie trzygodzinna. Mąciliśmy się zatem do zmroku na namysłowskich błoniach z lekka racząc się festiwalowym menu i gasząc pragnienie lokalnymi wyrobami browarniczymi. Już nieźle pogryzieni przez komary weszliśmy na scenę, aby zmierzyć się z wyjątkowo podłym nagłośnieniem. Całość uratowała jednak znakomita atmosfera i trzeba przyznać, że w pewnym momencie niedziałające odsłuchy i dziwne, niekontrolowane dźwięki, wydobywające się z festiwalowego nagłośnienia przestały nam przeszkadzać. Jeśli nie da się tego przeskoczyć, to trzeba po prostu zagrać dobry energetyczny koncert nie zważając na warunki i chore gardło Agi. I to się udało! Wielkie dzięki dla wspaniałej publiczności, która wypełniła wielki namiot, w którym zrobiono scenę główną. Szczególne podziękowania dla gościa z niewidzialna gitarą w piosence pt. „Herbata”. We Wrocławiu byliśmy o drugiej w nocy, gdzie nocowaliśmy pod ciepłym i przyjaznym dachem mieszkania Cyny. Pan domu, a zarazem niezrównany mistrz kuchennego rzemiosła, raczył nas świetnym risotto i obdarzył nieograniczonym dostępem do swojego barku. Zmęczenie dało we znaki i wkrótce na placu boju został tylko gospodarz domu i Winial:)

010_01.JPG

010_02.JPG

010_03.JPG