.

koncert klubowy

11.10.2013 Wrocław

To już z kolejna edycja wrocławskiego, podziemnego festiwalu w kultowym klubie „Madness”. Dla leniowconych wrocławiaków prawdziwym komfortem była możliwość pójścia na koncert pieszo, bo zwykle dojazd na miejsce koncertu zajmuje kilka godzin. W klubie spotkaliśmy kilku starych znajomych, posłuchaliśmy koncertów Antyhipokryzji i Dextera oraz rozegraliśmy mecze (jako konkurencję dla obywającego się w tym czasie spotkania Polska – Ukraina) w „piłkarzyki”, w nadziei, że uda się nam pokonać Muchę – zespołowego guru tej dycypliny, ale mistrz był w formie i nie dał szans:) Potem krótka próba dźwięku i koncert. To był jeden z tych występów, które trzeba było zagrać „na czuja”, niewiele słysząc na scenie, ale wprawieni w ciężkich bojach lecieliśmy numer za numerem w ciemno, koncentrując się głównie na feelingu i modląc się o to, żeby wszystkie sprzężenia pozostały tylko w odsłuchach:) I tak najważniejsza jest atmosfera i dobra zabawa, a tego nie brakowało w tą piątkową noc. Resztkami sił udało się szczęśliwie wrócić do Jeleniej Góry. Niektórzy z nas poszli spać po trzeciej w nocy, nastawiając uprzednio budzik na szóstą rano…

017_04.JPG017_02.JPG017_03.JPG017_01.JPG