.

koncert klubowy

18.10.2013 BEŁCHATÓW

Po raz pierwszy w dziewiętnastoletniej historii Leniwca zdarzyły się cztery 30 minutowe korki w drodze na koncert. Wynikiem tego niechlubnego rekordu było prawie godzinne opóźnienie. Przed 20:00 na scenę klubu „7 Grzechów” wszedł De Łindows ze swoimi energetycznymi kawałkami. Publika się rozbujała, a napięcie, wynikające z poślizgu czasowego szybko poszło w niepamięć. Pomimo ograniczeń czasowych występ Leniwca trwał prawie 90 minut. Frekwencja w klubie i brzmienie dopisały, więc grało się świetnie. Kiedy zabawa jest dobra, a atmosfera w klubie dodaje energii to zupełnie nie liczą się drobne detale np. brak odsłuchów i podestu sceny. Koncert w bełchatowskich „7 Grzechach” jest dowodem tego, że dysponując niedużymi środkami można zrobić świetny, dobrze brzmiący koncert, a solidny akustyk jest ważniejszy od dobrego nagłośnienia. Zatem w ten piątkowy wieczór popłynęły nasze stare i nowe kawałki. Po 22:00 w klubie obowiązuje cisza nocna, więc piosenka „Opadły mgły, wstaje nowy dzień” była na bis, bo nie przekroczyła dopuszczalnej ilości decybeli:) Potem jeden z uczestników koncertu spontanicznie wyrecytował poezję Stachury, a my nie pozostaliśmy dłużni i zagraliśmy jeszcze jeden kawałek, oczywiście do tekstu Steda. Dziękujemy wszystkim, którzy byli na koncercie, dziękujemy klubowi i chłopakom z de Łindows. Szczególne podziękowania dla Agnieszki i Krystiana za super gościnę, piętrowe łóżka i domowe ognisko:)

018_01.JPG018_02.JPG