.

koncert klubowy

15.03.2014 HARRACHOV

Początkowo miał to być plener, ale z uwagi na wietrzną prognozę pogody organizator przeniósł koncert do klubu. Czesi mają inne podejście do czasu niż Polacy. Koncert miał wystartować o 18.30. Akustyk ze sprzętem dojechał przed 19.00 i spokojnie jeszcze potem przez dwie godziny przygotowywał nagłośnienie. W Czechach nie ma ciśnienia, nikt nie poganiał, nikt się nie denerwował. Wszyscy, łącznie z nami, spokojnie popijali piwko oddając się rozmowie i słuchając w tle przebojów Pink Floyd. Raczyliśmy się też serowymi i knedlowymi specjałami czeskiej kuchni, oczywiście stale obserwując sytuację na mamuciej skoczni, która była prawie na wyciągnięcie ręki, widoczna z okna . Po czasie okazało się, że organizatorzy Mistrzostw Świata w lotach jednak przegrali walkę z pogodą i odwołali konkurs lotów. Wystartowaliśmy z koncertem o 20.30. Klub był wypełniony po brzegi, między innymi przez polskich stochomanów i stachuromanów. Nie mogło być inaczej skoro klub nosił nazwę „Warszawianka”. Wszystko brzmiało świetnie, była energia i dobra zabawa. Zagraliśmy między innymi nowy kawałek pt. Raj, świetnie przyjęty przez publikę. Po koncercie otrzymaliśmy od niezwykły prezent, koszulkę z konkursu skoków w Oberstdorfie, podpisaną dla nas przez czeskich skoczków. Aga od razu ją założyła, co poskutkowało idealnym telemarkiem, uwiecznionym na zdjęciu. Spędziliśmy bardzo fajny wieczór, a i do domu było niedaleko. Pozdrowienia dla organizatora, dla kapel Volant i VHS, dla rozbawionej, polsko-czeskiej publiczności, a w szczególności dla ekipy, z którą siedzieliśmy przy stoliku.

026_01.JPG026_02.JPG026_03.JPG026_04.JPG026_05.JPG026_06.JPG026_07.JPG