.

koncert klubowy

2.07.2014 Jastrzębie-Zdrój

Kiedy przyjechaliśmy do Jastrzębia-Zdroju, czekało nas kilka niemiłych niespodzianek. Koncert plenerowy został przeniesiony do sali z uwagi na niestabilną pogodę. Plenerowa scena kusiła swoim widokiem, ale niestety nie dało się zmienić tej decyzji, bo sala, w której mieliśmy grać została już okablowana i nagłośniona. Kolejną traumatyczną niespodzianką okazała się akustyka owej sali. Na próbie dźwięku niczego nie dało się prawidłowo ustawić, nastała straszna ściana dźwięku i szczerze mówiąc w dość minorowych nastrojach oczekiwaliśmy naszego występu. Sytuację pogorszył fakt, że dziesięć minut przed koncertem na publice były dwie osoby, a przed salą nie było nikogo. Jednak trzeba przyznać, że w Jastrzębiu publiczność przychodzi na koncerty dosłownie w ostatniej chwili, bo kiedy pięć po szóstej wyszliśmy na scenę to przywitała nas prawie pełna sala, a ludzie jeszcze wchodzili. Nawet, gdy czasem zdarza się zagrać dla kilkudziesięciu jedynie osób, to zawsze staramy się dać z siebie wszystko, ale nie ma, co ukrywać, że im więcej ludzi tym lepsza zabawa. Zatem niezłe zdziwienie wymalowało się na naszych twarzach, gdy okazało się, że sala się wypełniła, ekipa w pogo rozkręciła się na maxa i wszyscy śpiewają nasze kawałki:) Nawet akustyka, z racji tego, że publiczność wytłumiła przestrzeń, nieznacznie się poprawiła. Zatem zabawa była świetna, były nowe i stare kawałki, była niewidzialna gitara, było ostro i było też balladowo. Pot lał się z nas strumieniami i każdy pewnie stracił kilka kilogramów na tym koncercie. Dziękujemy rewelacyjnej i jak zwykle niezawodnej jastrzębskiej publice, dziękujemy organizatorom za zaproszenie i serducho włożone w organizację. Pozdrawiamy ekipę ze Skampararas i The Thinners, którzy przyszli posłuchać naszego występu.

038_01.jpg038_06.JPG