.

koncert klubowy

13.08.2014 DRAWSKO POMORSKIE

W drodze do Drawska Pomorskiego zgarnęliśmy Cynę z Legnicy i skróciliśmy sobie nieco trasę, przejeżdżając w pobliżu Drawieńskiego Parku Narodowego. Trzeba przyznać, że tereny są tam piękne, ale jeśli ktoś spieszy się na koncert to nie jest najszybsza droga:) Na szczęście zdążyliśmy na czas, a na miejscu czekał nasz znajomy, Leszek Paradowski, mieszkaniec Drawska, którego rewelacyjne zdjęcia ozdobiły okładkę i wnętrze naszej najnowszej płyty do tekstów Edwarda Stachury. Dosłownie na styk wyrobiliśmy się z próbą dźwięku i kilka minut po 20:00 zaczęliśmy koncert. Pomimo nieco kameralnej frekwencji, publiczność stworzyła niemal stadionową atmosferę. My też, zupełnie nie przejmując się wysoką temperaturą na scenie, zagraliśmy bardzo energetyczny koncert, który wycisnął z nas siódme poty i spalił niezłą ilość kalorii. Kilka dni przed koncertem zadzwonił do nas Leszek i ku naszemu zdziwieniu oświadczył, że kiedyś grał na perkusji i chciałby z nami zagrać jakiś kawałek. W trakcie koncertu Mucha wywołał go na scenę i wspólnie wykonaliśmy „Piosenkę dla zapowietrzonego”. Leszek dał radę i zagrał zawodowo, a Pepesza w tym czasie pierwszy raz od trzech lat miał okazję pójść w pogo na koncercie Leniwca:). Resztkami sił dwa razy wyszliśmy na bisy, grając miniset akustyczny z nowym kawałkiem pt. „Mandela” i kończąc koncert w zacnym stylu Skinami na Marsie. Gdy spakowani wyszliśmy z domu kultury, na zegarze było już dawno po 23:00, ale integracja hotelowa Leniwca i Leszka trwała do późnych godzin nocnych. W końcu mięliśmy okazję pogadać na żywo. Rano pojechaliśmy na zespołową sesję fotograficzną, której owoce mamy nadzieję wkrótce zaprezentować, ale na razie nie będziemy zdradzać szczegółów. Około 12:00 byliśmy już w drodze do domu, mając za sobą bardzo fajnie spędzony czas w zachodniopomorskim, gdzie nie za często mamy okazję grać. Wielkie dzięki dla domu kultury za zaproszenie i fajną organizację, dla rewelacyjnej publiki z Drawska (łącznie z tanecznym popisem z niewidzialną gitarą) oraz dla Leszka za wspólny występ, za czwartkowe przedpołudnie i za opiekę przewodnicką po mieście i okolicach:) W Drawsku Pomorskim graliśmy pierwszy raz i z pewnością jeszcze nie raz tam wrócimy.

044_07.jpg044_02.jpg044_03.jpg044_04.jpg044_05.jpg044_06.jpg044_08.jpg044_09.jpg044_10.jpg044_11.jpg044_18.jpg044_12.jpg044_17.jpg044_15.jpg044_14.jpg044_13.jpg