.

koncert klubowy

24.01.2015 CISNA

Bieszczady są cudowne i wyjątkowe, a my zawsze lubimy grać w takich miejscach. Koncert w Cisnej był też niezłym wyzwaniem, bo zanim dotarliśmy na miejsce koncertu, przejechaliśmy 700km. To wiele, nawet jak dla Leniwca. W Bieszczadach nie ma dużych miejscowości, więc półtysięczna Cisna jest jednym z okolicznych centrów turystycznych i kulturalnych. Posiada nawet własny dom kultury i właśnie tam zorganizowano nasz występ. Trwał Bieszczadzki Weekend Sportowy, zjechało się sporo turystów i biegaczy, głównie na Maraton Bieszczadzki. Jak to w Bieszczadach, atmosfera była bardzo przyjazna, fajni organizatorzy, a wokół ludzie nastawieni bardzo pozytywnie. Gdyby jeszcze akustyka sali była lepsza, to wszystko byłoby idealnie. Ciężko było nagłośnić się, ale oczywiście nie narzekaliśmy tylko odkręciliśmy głośno piece, nastroiliśmy gitary i zagraliśmy prawie 90 minutowy koncert, składający się głównie z kawałków z dwóch ostatnich płyt, a w szczególności, jak przystało w Bieszczadach, wykonaliśmy utwory do tekstów Stachury. Publiczność właśnie tego oczekiwała, bo wkrótce okazało się że spora część ludzi śpiewa z nami utwory z płyty „Droga” i „Rozpaczliwie wolny”. Wyjątkowo na bis zagraliśmy kilka dawno niegranych przez nas utworów z ostatniej płyty oraz na specjalne życzenie, Pieśń na wyjście. Wszystko byłoby mniej więcej jak zwykle, ale szybko okazało się, że dostaliśmy zaproszenie, aby tego samego dnia zagrać minikoncert akustyczny, w słynnej „Siekierezadzie”. Oczywiście przyjęliśmy zaproszenie, co zaowocowało historyczną chwilą w dziejach Leniwca. Otóż zupełnie bez przygotowania, nie na swoim sprzęcie zagraliśmy półgodzinny koncert akustyczny. Wykonaliśmy: Opadły mgły, Piosenkę dla zapowietrzonego, Szkocką, Moje Karkonosze, Mandelę, Nie rozdziobią nas kruki, Raj oraz Pieśń na wyjście. W trakcie koncertu wszyscy odśpiewali gromkie, urodzinowe Sto lat dla Agis! Wspaniały wieczór i wyjątkowa noc. Dziękujemy publice, super organizatorom, Mateuszowi i leśnikom z Cisnej. Dzięki za dźwięki zespołom, z którymi dzieliliśmy obydwie sceny, a w szczególności świetnej kapeli Wiewiórka na drzewie.

058_07.jpg058_01.jpg058_02.jpg058_03.jpg058_04.jpg058_05.jpg058_06.jpg058_08.jpg