.

koncert klubowy

26.04.2015 Kraków

Kiedy stawiliśmy się punktualnie w klubie Fabryka w Krakowie, okazało się, że próby dźwięku są mocno opóźnione, więc wyładowaliśmy tylko nasze graty pod scenę i powędrowaliśmy na smaczny obiadek, serwowany przez organizatora. Próba dźwięku poszła sprawnie i bez większych problemów. Nagłośnienie i ekipa, z którą zwykle mamy przyjemność pracować przy koncertach w Krakowie, niczym nas nie zaskoczyła. Zawodowo jak zwykle:) Dla kontrastu względem dnia poprzedniego, zagraliśmy set złożony głównie z nowszych utworów. Występ krótki, tym razem supportowy - przed KSU zostawił spory niedosyt wśród publiczności, bo trwał 40 minut i mogliśmy sobie pozwolić tylko na jeden krótki bis. Potem przy dźwiękach Siczki i ekipy musieliśmy sprawnie się spakować, bo czekała nas najmniej przyjemna część weekendowej trasy czyli całonocny powrót do domu. Do Jeleniej Góry dotarliśmy resztkami sił, ale opłacało się po raz kolejny przejechać pół Polski, żeby zagrać dwa świetne koncerty dla super publiki.

062_01.jpeg062_02.jpeg062_03.jpeg062_04.jpeg062_05.jpeg062_06.jpeg062_07.jpeg062_08.jpeg