.

koncert klubowy

21.11.2015 Jindrichov Hradec

Nocleg po koncercie w Czechowicach - Dziedzicach wykorzystaliśmy maksymalnie, opuszczając hotel dopiero po 12:00 na wyraźną proźbę obsługi. Następnie czekała nas 400 km podróż prawie pod austriacką granicę, do Jindrichova Hradca, na kolejny koncert. Na miejscu byliśmy po 20:00, a po drodze zasmakowaliśmy koronnych dań czeskiej kuchni czyli zypy czosnkowej i smażonego sera. Klub Lucky Pery mieścił się w swoistym kompleksie rozrywkowym, do którego należała się restauracja, klub muzyczny oraz burdel na pierwszym piętrze. W lokalu, w którym mieliśmy grać, jak to w Czechach, atmosfera swobodna i liczna publika na lekkim rauszu. Podczas koncertu, nota bene świetnie przyjętego przez Czeską publiczność, udało się m.in.: zgubić dwie śruby od perkusji i szukać ich na scenie na kolanach, rozprogramować światła sceniczne, rozgrzeć do czerwoności Czeskich fanów punkrocka, co ciekawe znających wiele naszych kawałków i śpiewających teksty naszych piosenek. Tym razem na bis: Rudi a Message To You oraz Chłopaki urodzeni po Wembley. Po koncercie ekspresowe pakowanie, kontemplacja bardzo fajnego koncertu zespołu Tragedis i do łóżek spać, bo raniutko czekał nas kilkuset kilometrowy powrót do domu. Ciekawostką był fakt, że aby wprowadzić przyczepkę na parking przy pensjonacie, w którym przyszło nas spać, cała ekipa leniwcowa musiała przeparkować łódkę:)

081_01.jpg081_02.jpg081_03.jpg082_04.jpg