.

event

4.03.2016 ZABRZE

Nieczęsto jeździmy na koncerty dzień wcześniej. Tym razem nie było innego wyjścia z racji wczesnej godziny próby dźwięku i samego występu. We czwartek spakowani i zatankowani wyjechaliśmy do Zabrza. Na miejscu zakwaterowaliśmy się w hotelu po godzinie 23.00. Rano, idąc na śniadanie stało się nieszczęście, Aga skręciła kostkę i od tej pory męska część Leniwca niezłomnie służyła jej ramieniem, żeby mogła dotrzeć do busa i dostać się na scenę. Punktualnie o 9.00 zaczęliśmy się montować na deskach przykopalnianego domu kultury w Zabrzu. Organizatorzy mega gościnni zadbali o każdy szczegół. Agis miała opiekę pana z pogotowia, który skutecznie zamroził nogę naszej wokalistki, aby mogła ustać przy mikrofonie. Około 13.00 weszliśmy na scenę i zagraliśmy prawie całą ostatnia płytę od tekstów Edwarda Stachury plus kilka innych piosenek. Impreza bardzo oficjalna, nosząca nazwę „Moda na polski” zgromadziła dość specyficzną publiczność, złożoną głównie z miejskich notabli i lecalistów z pobliskiej szkoły. Notable bili brawo, a licealiści (głównie licealistki) piszczały niczym na koncercie Beatlesów. Miejsca siedzące, kawka, herbatka, ciasteczka:) Na pogo nie było szans. Ale też było fajnie:) Po koncercie wspólne zdjęcia, pakowanie, wnoszenie Agi do busa i dojazd na pyszny obiadek do hotelu. Z pełnymi brzuchami pojechaliśmy na izbę przyjęć do szpitala w Zabrzu, gdzie po prześwietleniu okazało się, że kostka Agnieszki jest skręcona i naderwana. Okazało się też, że mamy fanów wszędzie, nawet w poczekalni (patrz: zdjęcie nr2) :) Pani doktor zamontowała szynę i nasza wokalistka z powrotem znalazła się w busie. Zgodnie pierwotnym z planem mieliśmy wrócić około 19.00. Niezbyt się to udało, bo w domowych pieleszach znaleźliśmy się około 1 w nocy:)

087_01.jpg087_02.jpg